Obserwatorzy

środa, 16 kwietnia 2014

FLORABOTANICA Balenciaga, zapach wcale nie wampirzy

Hej Dziewczyny!  



Do tego zapachu przymierzałam się i przymierzałam, wiecznie bardziej nieodzowne potrzeby wygrywały, a perfumy Balenciagi pozostawały w mojej sferze marzeń.
 Co wpadłam do perfumerii, nie mogłam odmówić sobie kilku psików, byłam zachwycona.

Czasem los bywa łaskawy, konkurs na fanpage'u Douglasa był dla mnie jak mini uśmiech fortuny, trzeba tylko było (ot, tylko taki drobiazg) napisać tak, aby douglasowa komisja zauważyła mnie i zechciała umieścić na liście zwycięzców. 
I co? I udało mi się!
Przecierałam oczy, szczypałam się w co popadnie, a zwłaszcza w nos, bo nos przecież najbardziej doceniać miał moją wygraną.

Do wyboru miałam Florabotanicę i Rosabotanicę, ta druga dla mnie nie jest już takim mistrzostwem świata, chyba za mocno dominuje w niej zapach róży, więc wybór nie przysporzył mi bólu głowy.



No i mam swój flakonik, musicie przyznać, że jest ładny, nietuzinkowy, wyraźnie nowoczesny, wydaje mi się, że i design mówi sam za siebie; klientkami tego zapachu mają być młode dziewczyny. 
Wiem, wiem, więc teoretycznie nie ja, ale załóżmy, że ja jestem też bardzo młoda, w każdym razie duchem na pewno.



O tym, że Balenciaga kieruje Florę.. i Rosę... do takiej właśnie klienteli świadczy też aktorka wybrana na twarz kampanii reklamowej; Kristen Stewart, myślę, że tylko nielicznym z Was przypomnę, że to Bella ze "Zmierzchu".



Mam mieszane uczucia co do urody Kristen, szczególnie na tym zdjęciu w kiecce, pewnie wampirze klimaty też tu miały się znaleźć, w każdym razie gdyby to zdjęcie miało mnie namawiać do zainteresowania się zapachem, zadziałałoby dokładnie odwrotnie, jakoś tak na nim niechlujnie, nawet buty aktorki straszne. 



Pewnie dla Was, podobnie jak i dla mnie to rzecz drugo, co ja mówię, czwartorzędna, jaka akurat celebrytka figuruje na fotkach reklamujących kosmetyk.
Tak się nieraz zastanawiam czy faktycznie marketingowcy różnej maści myślą, że mamy już mózgi tak przeflancowane, że tak tanie chwyty reklamowe są w stanie skłonić nas do zakupów. 
Mam nadzieję, że nie, w każdym razie ja mam się za osobę mało podatną, to ja coś chcę mieć i tylko dlatego, że mnie się to podoba, a nie dlatego, że promuje to jakaś mniej lub bardziej popularna persona.

Na szczęście w tym wypadku zapach może bronić się sam, jest wspaniały, nazwałabym go bardzo miękkim, takim puszystym, na pewno zmysłowym.
Bardzo kwiatowy, ale żaden z tych kwiatowych tonów nie wybija się na plan pierwszy, ma się wrażenie, że to kwiecista orkiestra, bez solisty, wszystkie tony zgodnie współbrzmią; i róża i witiwera, słychać tu miętę i ambrę, lekko odzywa się też goździk.
 I nic tu z perfumeryjnych słodkości, moim zdaniem wyczuć można nawet lekko gorzkawe, omszałe tony, coś jak mokry, ciemny las w mglisty, czekający na słońce poranek, jest jakaś tajemnica, jakieś niedopowiedzenie.

Zapach jest mocny, trwały, co prawda ja już zupełnie przestałam wyczuwać go na skórze, ale Ślubny za każdym razem mówi, że pięknie pachnę, i wcale nie po kilku, czy kilkunastu minutach od psiknięcia, ale i zdarza się, że pod koniec dnia.

Cena, jak to bywa w tej półce? kategorii? zapachów straszna, moja 50ml buteleczka w Douglasie lub Sephorze to około 330zł, liczyć trzeba jedynie na zniżki na kartę klienta lub na jakieś promocje, bo tak to aż skóra cierpnie. 
A tak swoją drogą, za każdym razem w perfumeriach krew mnie zalewa, że u nas ceny perfum są dalej tak wysokie, ten podatek od luksusu to jakiś horror.

Ciekawa jestem Dziewczyny czy znacie ten zapach? Jakie są Wasze perfumeryjne miłości teraz, przed latem?


Dzisiaj Moja Bardzo Kobieca Galeria znów otwarta.
Tym razem popatrzcie proszę na modowe grafiki.
 Autorka, Elisa Mazzone, ilustratorka, grafik i projektanttka, pochodzi z Australii, obecnie mieszka i tworzy w Londynie.





Pozdrawiam
Margaretka

41 komentarzy:

  1. Gratuluję, wąchałam i jest przepiękny, ale cena zwala z nóg:) Grafiki bardzo ciekawe, autorka ma świetne pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest sporo zapachów, które mi się marzą, ale ten rzeczywiście wyjątkowo udany :)

      Usuń
  2. no i już Ci zazdroszczę Ty szczęściaro,
    muszę przy pierwszej bytności w Douglasie powąchać to cudo :;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama sobie zazdroszczę, super, że mi się tak udało :)

      Usuń
  3. To jest właśnie niesprawiedliwe. Zachód zarabia więcej i ma niższe ceny. WTF. My zarabiamy mniej to powinniśmy mieć niższe. A nie zbierasz cały rok, żeby sobie kupić porządne perfumy na gwiazdkę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, też mnie szlak trafia, że nie dosyć, że zarabiamy sporo mniej niż w Europie, a ceny znacznie, wyższe jak z kosmosu :)

      Usuń
    2. Zapomniałam w sumie dodać, że jak będę miała okazję to sobie powącham ten zapach, ale obawiam się, że nawet po promocji będzie za drogi. Staram się kupować perfumy, wody perfumowane tak do 100 zł jednak.

      Usuń
    3. można jeszcze liczyć w czasie wakacji na zakupy jak się gdzieś jedzie, ja zawsze wykorzystuję wyjazdowe okazje, spokojnie kilkadziesiąt złotych zaoszczędzam na pojedynczym flakonie :)

      Usuń
  4. jest sporo zapachów, które mi się marzą, ale ten rzeczywiście wyjątkowo udany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię tej aktorki, marna, brzydka, dziwię się, że ją wybrano do promowania zapachu, pewnie chodzi o ogromną popularność wśród małolatów, tylko jakie małolaty kupują tak drogie perfumy, może na zachodzie bo u nas na pewno nie bo za drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie zdziwił wybór tej aktorki, choć ma ona teraz swoje pięć minut, do perfum wolałabym jednak jakąś z większą klasą babeczkę :)

      Usuń
    2. Ale zapach muszę sprawdzić, mąż obiecał mi perfumy na urodziny, mam w planie poszukać jakiegoś fajnego, ten też wypróbuję.

      Usuń
  6. super blog
    obserwuje
    licze na to samo
    http://rozaliafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. tego zapachu nie znam, ale cena mi się nie podoba, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, niestety, nie należy do łatwych do przełknięcia :)

      Usuń
  8. Przede wszystkim gratulacje :). Widzisz, marzenia się spełniają :). A propos Kristen, to... mam mieszane uczucia - jest dla mnie niby ładna i zgrabna, ale trochę odpychająca... Ogólnie na reklamach wygląda ok, lepiej na tym pierwszym zdjęciu.
    Co do moich zapachów - bo Twojego nie znam niestety - ja lubię ostatnio np. la vie c'est belle (bodajże tak się nazywają, reklamuje je Julia Roberts) czy też Dolce&Gabbana - Rose the one, The one - tu chyba S.Johansson. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La vie est belle dla mnie są poza wszelką konkurencją, mój ideał, najbardziej ukochane, na nie zawsze oddam ostatnią złotówkę, ale mieć muszę i mam. Tych od D&G nie znam, z ciekawości powącham jak wpadnę do Douglasa :)

      Usuń
  9. ooooooooooooooo szczęściara gratuluje !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjecia tych obrazów sa swietne genialne wprost

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapachu nie znam, ale serdecznie gratuluje! bardzo podobaja mi sie te zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  12. nie cierpię Kristen jako aktorki, ma tyle talentu co i ja czyli niewiele. to przeciętna dziewczyna, nie jakaś piękność.
    gratuluję Ci wygranej, niestety nie znam tego zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona dla mnie zbyt niedbale wygląda, to mi się kłóci z zapachem perfum :)

      Usuń
  13. Nigdy go nie widziałam, ani nie wąchałam :)
    http://tanecznedusze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz o niej słyszę:)

    endrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. serdecznie gratuluję wygranej Kochana, zapach jest po prostu BOSKI!
    co do twarzy kampanii również mam mieszane uczucia, reklama zdecydowanie nie zachęca do zapachu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolałabym, żeby ze zdjęcia promującego zapach aż pachniało, a tu jakoś tak niedbale, nieporządnie

      Usuń
  16. Gratuluje wygranej.Zapach rewelacyjny.To moje nity zapachowe.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię urodę Kristen i mnie akurat ona zachęca do zakupu , choć takiej kasy bym nie dała na perfumy, piszę to z perspektywy zarobków w Pl oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  18. nie słyszałam o tym wcześniej ;DD

    endrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja staram się kupować zawsze w promocjach. Najbliższa okazja w weekend zniżek :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.