Obserwatorzy

piątek, 5 lipca 2013

Zupa-krem z pokrzywy, tego nie da się nie polubić

Hej Dziewczyny!  


Kiedy powiedziałam mojej Mamuśce, że ugotowałam zupę z pokrzyw, zobaczyłam w jej oczach panikę, a potem współczucie.
- Oj, to tak już u Was cieniutko z forsą?

Dzielnie przyjęłam na klatę późniejsze, drobne złośliwości, postanowiłam nie objaśniać Mamie świata i nie tłumaczyć jej, że proste, zdrowe, ekologiczne i rodzime jedzonko to nie tylko moda, to tęsknota i powrót do natury.


Na szczęście pokrzywa odkrywana jest na nowo, już nie tylko herbata, która pozwala nam oczyszczać organizm, do dyspozycji mamy sporo nowatorskich i ciekawych przepisów, a wszystko to i dla zdrowia i dla urody i dla naszych kubeczków smakowych.
Nie przepadam za smakiem herbaty z pokrzywy, nie jestem w stanie go polubić, więc z zupą pokrzywową łączyłam spore nadzieje, bo chcę, żeby to prozdrowotne zielsko często gościło u mnie w domu i na stole.

No i powiem Wam Dziewczyny, że nie zawiodłam się, moja zupa jest genialna, pyszna, robi się ją szybciutko, a samopoczucie, że zjadło się taką michę zdrowia jest boskie.

Moja pokrzywa rosła sobie na skraju beskidzkiego lasu i aż prosiła się, żeby jej najmłodsze, delikatne wierzchołki pościnać (pamiętajcie o grubych rękawicach bo piecze ta bestyja jak cholera), zapakować do papierowej torby i przywieść do domu.

Teraz tylko zrywamy z łodyżek zdrowe, pełne mikroelementów, kwasów organicznych, witamin i  związków aminowych listeczki, płuczemy i wrzycamy na patelnię



Przesmażyłam liście pokrzywy na łyżce oleju:


Teraz 2 szklanki wody + 2 szklanki mleka + kostka drobiowa (rosołek) + mały serek topiony + przesmażone liście i gotuję to razem ok. 5 minut:




Miksuję zupę na krem blenderem, dodaję śmietanę i zakutkę z 1 łyżki mąki i zagotowuję.


Jako nieomal perfekcyjna (ha, ha) pani domu i kuchni, zrobiłam własne, smażone na pikantnie grzanki z chleba orkiszowego, jeszcze kleks ze śmietany, odrobina pieprzu i krem z pokrzywy można szamać, mówię Wam smakowite jedzonko.







Wypróbowałam jeszcze czy można zrobić takie "pokrzywowe chipsy" no i powiem Wam, że całkiem ciekawe;  chrupkie .
Listeczki pokrzywy maczałam w dobrze doprawionym na ostro cieście naleśnikowym i na patelnię.


Ciekawa jestem Waszych sposobów na oswajanie pokrzywy, a może podpatrzycie mój przepis?


Pozdrawiam
Margaretka

21 komentarzy:

  1. super, chętnie bym spróbowała takiej zupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przydała by się w blogerze opcja spróbuj (skosztuj), pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jesteś genialna! Regularnie snobistyczna zupa!:) Idę nazbierać pokrzyw i zrobię tę zupę jeszcze dzisiaj!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, zupa w najnowszych trendach, dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Parzy, jak za gorąca :D ;)

      Usuń
  4. wow, super, u mnie też taka zupa musi się ugotować, dzięki za fajny przepis ))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na bardzo smaczną :) Z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale bym sobie coś takiego zjadła :)
    www.tanecznedusze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, widzę, że podobnie przyrządzasz jak ja szpinak :) muszę podrzucić przepis babci albo tacie :) z chęcią bym skosztowała tego:) mam nadzieję, że nie piecze w podniebienie ;).

    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy byłam dzieckiem babcia często gotowała taką zupkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy takiego czegoś nei jadłam ;p ta zupa wygląda trochę jak szpinakowa, nigdy jej nie lubiłam więc mama mówiła mi że to zupa od papaja haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajny przepis - jeszcze nigdy nie jadlam takiej zupki - dzieki Kochana za przepis!!!!
    do wyprobowania koniecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie jadłam pokrzywy, ale wygląda bardzo smacznie :) trochę jak szczawiowa.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. aj, świetna rzecz ta zupa pokrzywowa, koniecznie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A po zdjęciu byłam przekonana, że zrobiłaś szczawiową :) Pokrzywy w kuchni jeszcze nie próbowałam, ale coś tam by się upolowało w ogródku!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio robiłam krem z brokuł i był pyszny. Ciekawe czy taki krem też by mi zasmakował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko fajnie, ale ten rosołek z kostki... Błe... Zupka pyszna, psze pani, jak mawia Shrek. Spróbuj zrobić "szpinak" z pokrzywy i młodych liści lebiody... pycha a w dodatku mniej szczawianów! A zupkę zrobie kolezankom, chcę zobaczyć ich miny! Ale to trochę odjechane osoby... Będzie jeszcze ciasto mech leśny, jadalne kwiaty, sałatka z mleczu i pokrzywy...

    OdpowiedzUsuń
  16. A mój znajomy do takiej zupki jak twoja dodaje jeszcze makrelę...

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.