Obserwatorzy

poniedziałek, 17 listopada 2014

Pomagam ptakom przetrwać zimę

Motto
Nad głową mi sikorka wśród obłoków bujała
I cała w pretensjach dziarsko się zżymała.
- Przecież to strasznie straszne, idzie sroga zima
- A ziarna i słoniny jak nie było, tak ni ma.

Hej Moje Drogie! 




Dzisiejszy post piszę ze szczególną przyjemnością.
 Oczywiście, to że spotykam się z Wami, to dla mnie zawsze frajda, ale ten post jest nie tylko dla Was, jest też dla ptaków.
Okoliczności są specjalne, wyjątkowe, zimowo - ptasie, karmnikowo - pomocowe, słowem zaczynam sezon na dokarmianie ptaszyn małych, ptaszków wcale nie większych i ptaków całkiem okazałych, dziko i wolno żyjących, wkoło nas latających. 

Wiosną i latem, a nawet jesienią mają się jak w raju, zimą czas na nasz ruch.




Niby zimy jeszcze na szczęście nie ma, dziobate towarzystwo praktycznie może znaleźć dla siebie to i owo, ale niech się pierzaste bestie uczą, że u mnie na pomoc w znalezieniu strawy będą mogły liczyć. 
Śniegiem walnie z nagła, żarełko przykryje biała pierzynka, a moja stołówka, ba, knajpa "Margaretka i Przyjaciele" (bez podsłuchów, tylko z podglądaniem, bo to przyjemność wielka patrzeć, jak ptasi biesiadnicy sobie ucztują), czynna będzie 24 godz na dobę.

karma zimowa dla ptaków

Wszystko to dzięki sklepowi Iglaco.com, od którego dostałam zapas karmy dla  ptaków, oczywiście nie za darmo. 
W zamian dostałam propozycję nie do odrzucenia, zadanie wcale nie karkołomne, a na pewno pożyteczne; muszę Was, Moje Drogie namówić na przyłączenie się do akcji  pamiętania, dokarmiania, czasem i rozpieszczania naszych małych, skrzydlatych przyjaciół w zimowy czas.





W sklepie Iglaco.com zrobić można zakupy bardzo smakowite. Gdyby ptaszki, którym chcemy pomóc mogły przemówić ludzkim głosem, pewnie namawiałyby nas gorąco. Ptasie pyzy, laski orzechowe, bardzo wypasiony bałwanek karmowy, tylko od nas zależy co zafundujemy pierzastym maluchom. 



Sama dotąd nie byłam ideałem w tym temacie. Owszem, wiecznie obiecywałam sobie, że kupię porządny karmnik, ale na obiecankach się kończyło i jakieś przypadkowe ziarna lub okruchy bułki wysypywałam jak człowiek pierwotny prosto na parapet, zdarzało mi się podzielić kawałkiem słoniny i na sznureczku wywiesić go gdzieś wśród gałęzi drzew, pewnie, że lepsze to niż nic, ale za dużo z siebie nie dawałam. Z zazdrością zaglądałam do ogrodów, gdzie dumnie i bardzo kusząco wisiały sobie profesjonalne kule z karmą dla ptaków, smakowite, przyrządzone profesjonalnie, ze składników, które im służą i pewnie nie raz, nie dwa, ratują życie. W duchu było mi wstyd, że idę po linii najmniejszego opory i sumiennie obiecałam sobie, że poprawię się i też zafunduję tym skrzydlatym maleństwom trochę jedzonkowego luksusu.


Teraz mam zapas wypasu i "moje" ptaszki też będą jadły smakołyki, choć nie ukrywam, że i na sercu mi jakoś tak lepiej, kiedy pomyślę, że jakiejś skrzydlatej istotce może uratuję życie i pomogę przetrwać najgorszy czas.





Mąż Osobisty dostał zadanie zrobienia karmnika, jak już działać z sercem, to i stołówka niech będzie piękna i wygodna, Teraz hand made jest w cenie, a ptasi goście pewnie docenią skomplikowaną i wysublimowaną architekturę, w końcu nie tylko żarciem i człowiek i ptak żyje. Na razie karmnik jest w trakcie prac budowlanych, mam nadzieję, że zima nie zastanie mojego ślubnego w połowie roboty, bo sikorki, wróbelki i gile mu tego nie wybaczą, nie wspomnę już o mnie.




W ogrodzie na śliwie wisi już jedna ptasia pyza, To na dobry początek, na przyzwyczajenie, na zachęcenie.




Zaczęło się już podglądanie, to niemożliwe jakie te małe bestie robią sztuki i figury.


Czasem wpada też sójka, sikorki wtedy siedzą w oddali jak trusie i udają, że ich wcale nie ma.



A to już regularna zima, teraz taka porcja ziarna jest naprawdę na wagę złota.


Dziewczyny, Kochane, przyłączycie się? Nie dajcie się namawiać! Działajmy moje Panie.


Pozdrawiam
Margaretka

45 komentarzy:

  1. U mnie dzisiaj słońce i prawie wiosna, ale jak trzeba to też pomagam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dzisiaj też bardzo słonecznie, aż się nie chce wierzyć, że to połowa listopada :)

      Usuń
  2. Karmnik dla ptaszków już mam na drzewie :-) Też co roku dokarmiamy ptaszki, szczególnie zimną porą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam w planie żeby karmnik stanął na barierce tarasu tak żeby można było z okna podglądać całe zajadające towarzystwo :)

      Usuń
  3. Moja babcia na balkonie każdej zimy wywiesza kawał słoniny i wysypuje skwarki i okruchy dla ptaków. Zawsze jest u nas mnóstwo sikorek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ze słoniną tak zrobiłam w zeszłą zimę, widziałam czasem jakiegoś malucha siedzącego na niej i zadającego :)

      Usuń
  4. Pewnie że odpowiadam na apel, ptaszki będą mogły na mnie liczyć, dzieciaki zresztą tego zawsze pilnują, buziaczki ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na dzieci zawsze można liczyć, pamiętam jak byłam mała to też dużo więcej dawałam z siebie w tej kwestii :)

      Usuń
  5. Wstyd się przyznać, ale jak byłam w podstawówce(jestem z epoki przedgimnazjalnej), to co rok dokarmiałam ptaki. Ba, nawet robiłam sama karmniki, a teraz jakoś to zaniedbałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak samo, byłam wtedy bardzo przykładnym młodym człowiekiem pomagającym ptakom :)

      Usuń
  6. Ja mam duży taras w mieszkaniu, więc też muszę o tym pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i będziesz miała fajny ptasi teatr do podglądania :)

      Usuń
  7. Ja w zimę kładę jedzenie dla ptaków w karmniku ;)
    Może weźmiesz udział w konkursie organizowanym z Oasap? Do wygrania płaszczyk/narzutka :) http://marysiaofficialblog.blogspot.com/2014/11/konkurs-z-oasap.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że tak dbasz o ptaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha, nie wiem czy dbam, po prostu chcę pomóc :)

      Usuń
  9. Ja też pomagam, na parapecie żebym mogła je obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, obserwowanie to niezła przyjemność, też chcę coś tak wymyślić, żeby karmnik był przymocowany do barierki na tarasie tuż przed oknem :)

      Usuń
  10. Muszę kupić bałwanka i powiesić gdzieś wśród gałęzi, kapitalny :_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak, bałwanek ma swój urok, ciekawe co powiedzą sikorki :)

      Usuń
    2. Bałwanek rewelacyjny :). Właśnie odebraliśmy paczkę z zimową karmą od iglaco.

      Usuń
    3. super,
      ciekawa jestem, na ile mojej karmy mi wystarczy, pierwsza pyza na śliwie już maleńka, sikorki nawet w deszczu podjadają ziarna :)

      Usuń
  11. My też zawsze dokarmiamy :-))) Karmiki i takie kule wiszą na drzewach w ogrodzie.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w tę zimę też tak będzie :)

      Usuń
  12. to ważne żeby pomagać ptaszkom :) byle zawsze mogły liczyć że coś znajdą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, trzeba być konsekwentnym, mam nadzieję, że ja ich nie zawiodę :)

      Usuń
  13. Świetna akcjia . Ja juz w październiku dawałam sikorkom słoneczniki z własnej hodowli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że w przyszłym roku też będę miała w ogrodzie słoneczniki, też ziarna schowam dla ptaków :)

      Usuń
  14. Gdy mieszkałam jeszcze z rodzicami, za życia mamy, dokarmiałyśmy ptaki zimą. Miałyśmy na balkonie karmnik i codziennie wrzucałyśmy im tam pyszne i zdrowe jedzonko. A w lecie ustawiałyśmy w zacienionym miejscu szklaną miskę z wodą, aby mogły się napić i wypluskać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się Twój post, ja też pomagam ptakom, warto o tym przypominać, że zimą jesteśmy im potrzebni.
    ładna seria zdjęć z sikorką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Bo wszystkim zwierzątkom trzeba pomagać ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. moje serducho się cieszy jak widzę takie posty :) JEsteś wielka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak ja widzę taki komentarz, to dziób mi się uśmiecha od ucha do ucha, dzięki Łukasz :)

      Usuń
  18. co roku dokarmiamy ptaki, aż dziw bierze jak sporo przylatuje ich na niewielki balkon w blokowisku :)
    przejrzę ofertę sklepu, Synek namawia mnie na zakup bałwanka - pięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całusy dla Małego, pamiętam, że jak byłam dzieckiem to też chciałam robić i robiłam dla ptaków znacznie więcej niż teraz :)

      Usuń
  19. Bardzo mi się podoba taki wpis :) Sama często dokarmiam zwierzęta, szczególnie bezdomne koty i psy, ale dla ptaszków też zawsze coś znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dokarmianie trwa w najlepsze, już trzecia kula się kończy, sikorki wpadają często i gęsto, czekam jeszcze na gila, na razie czerwonych kubraków brak :)

      Usuń
  20. super, ja zawsze na parapecie mam jedzonko dla ptaszków.

    OdpowiedzUsuń
  21. ależ wspaniałe zapasy! jako miłośniczka awifauny, zwłaszcza tej części śpiewającej i malutkiej, zawsze organizuję ptasią stołówkę (z pomocą domowników, która jest nieodzowna). Kulki lepię sama, a do (wysłużonego już niestety) karmnika podsypuję nasionka:) zimą w stołówce zawsze tłoczno:D
    Z chęcią pooglądam czasem u Ciebie zdjęcia skrzydlatych gości knajpki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coraz bardziej maluchy się do nas przyzwyczajają więc i o zdjęcia coraz łatwiej. Czekam na odwiedziny innych gatunków, może gile zaglądną :)

      Usuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.