Obserwatorzy

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Kołdra Växjö All Seasons, pod nią śnienie to marzenie (senne)

Pod miękką kołderkę sny już się wślizgnęły
Śpij i przestań gadać
                         sennie się żachnęły.         

Witajcie Moje Drogie!  


Jestem klasycznym śpiochem. uwielbiam spać, uwielbiam łóżko. Łóżko musi być duże, musi być wygodne. Musi dawać mi dużo wolnej przestrzeni, koniecznie swojej, niczyjej innej, tak bym mogła kręcić się, wiercić i przewracać do woli. Ktoś obok musi być mocno obok, raczej dalej niż blisko. Moje łóżko, mój materac, moja poduszka, moja kołdra. Żadna wspólna, tylko moja. Tu żadna wspólnota mnie nie kręci, to jest mój kawałek nocy. Na resztę łóżkowych tematów spuśćmy zasłonę milczenia.

Ale dosyć już tych pościelowych wynurzeń, dzisiejszy post, pomimo, że z łóżkiem ma wiele wspólnego, dotyczy jednak nie uniesień i figlowania, bo przecież kołdra do tego nie jest zbytnio potrzebna.
Kołdra potrzebna jest do tego by było ciepło, miło i przytulnie.
Żeby się spokojnie zasypiało, mając na sobie, otulającą,  mięciutką  lekkość.

Pamiętam kilka kołder, pod którymi zdarzało mi się zasypiać, to znaczy chciałam zasnąć i za nic nie mogłam. Pamiętam wielką pierzynę u mojej cioci, taką wysoką, aż napuchniętą od nabitego pierza, w pierwszym momencie ciepłą i luksusowo otulającą, ale po kilku moich ruchach (wiercenie to moja specjalność), pierze umknęło gdzieś w nogi tworząc wielką górę, a pod brodą pozostała mi cienka, pusta poszewka. Pamiętam ten przejmujący chłód i złość i bezsilność czekania na koniec tej koszmarnej nocy.

Widzicie więc, że dobra kołdra to dla mnie jeden z priorytetów. I wcale nie musicie się ze mnie śmiać, że priorytet to niezbyt wyszukany. Przecież w łóżku spędza się jedną trzecią życia, w każdym razie ja na pewno spędzam coś koło tego, bo spokojnie, jak tylko mogę, śpię przynajmniej 7 godzin.


Tak więc wiadomość, że udało mi się znaleźć wśród blogerek, które dzięki portalowi UrodaiZdrowie.pl i firmie Wendre będą testowały nową kołdrę, wywołała u mnie zaciekawienie i nadzieję, że w łapki wpadnie mi udany i pożądany przeze mnie produkt.







Kołdra Vaxjo All Seasons to nowość na naszym rynku, w dodatku poza wszelkimi bardzo korzystnymi cechami dobrej, nowoczesnej przykrywajki, ma jeszcze jedną ważną zaletę. Nie jest niebotycznie droga, nie musimy płacić na nią bajońskiej sumy, bo jej orientacyjna cena to 85 zł.




Jest jeszcze coś, co tę kołdrę wyróżnia spośród innych, w każdym razie ja nic nie wiem o tym, by takie rozwiązanie było już na rynku. 
To takie 2 w 1, a właściwie 2 w 4, bo cała kołdra składa się  z dwóch, cieńszej i grubszej, w dodatku z możliwością spięcia jej w jedno, tak więc teoretycznie:
lato - cienka kołdra
jesień - grubsza kołdra
zima - obie kołdry spięte w jedną, jeszcze grubszą
wiosna - grubsza kołdra




Pewnie że to teoria, jesteśmy różne, jedne z nas to zmarzluchy (ja!) i pewnie tę wersję obu spiętych kołder będziemy miały i miały, czy to zima czy już wiosna. Ja w każdym razie instaluję się od dwóch tygodni co wieczór pod full version i jest mi jak w niebie.
Jest jeszcze coś. Ani raz nie zdarzyło mi się pod nią spocić jak szczur, jeśli przyjmiemy, że szczur ma w swoich zwyczajach się pocić. Całą noc jest mi ciepło, ale nie gorąco, podejrzewam więc tę kołdrę o jakieś właściwości oddychające. 

Obie kołdry bardzo prosto można spiąć i rozdzielić, na rogach i bokach mamy plastikowe napy - zatrzaski, więc rach, ciach, ciach mamy to co chcemy.







Kołdra jest świetnie miękka, leciutka i całkiem puszysta, taka sprężysta, nowoczesny sztuczny puch to doskonała opcja - antyalergiczny i co równie ważne, pozwalający prać kołdrę w pralce nawet do temperatury 60'C.

Jak już napisałam, ta moja towarzyszka nocy jest w moich objęciach (albo ja w jej) już prawie dwa tygodnie, i jest dalej jak nowa, żadnego zbijania się w górki i doliny, żadnego przesuwania się. Bardzo miłe w dotyku poszycie, pikowane, pozwala mięciutkiemu wypełnieniu być cały czas tam gdzie być ma i koniec, kropka.

 
Poszycie    100% poliester (mikrofibra) 
       Wypełnienie   100% włókna HCS czyli włókien poliestrowych z domieszką silikonu, karbowanych i sprężystych

Moja kołdra to rozmiar 155 x 200 cm,  ale w sprzedaży jest, a właściwie już niedługo będzie też wersja duża, 200 x 220 cm, więc szalej dusza, piekła nie ma, kupujemy to co nam bardziej pasuje. 
Obecnie w sprzedaży jest dostępny tylko rozmiar 155x200 cm. Rozmiar 200x220 cm będzie w sklepach od lutego.

No i jak? Podoba Wam się Dziewczyny taka kołdra? 
Ja w każdym razie z czystym sumieniem polecam Wam taki zakup. Udany będzie niewątpliwie, ze znalezieniem kołder też nie powinno być kłopotu, bo mają one być w sprzedaży w sieciach hipermarketów.
Dostałam od firmy Wendre informację, że kołdrę można kupić w największych sklepach sieciowych w Polsce m.in. Carrefour, Selgros, Auchan, E.Leclerc i Makro oraz w punktach sprzedaży tradycyjnej. 
Na początku stycznia 2015 roku kołdra pojawi się również w sklepach sieci Biedronka.


Zastanawiałam się co by tu wytknąć, żeby nie było tak słodko i wiecie, nie znalazłam niczego, plusy i to w dodatku tylko dodatnie.... i to całą gębą! 
No, chyba że chciałybyśmy kołderkę nucącą nam do snu kołysanki. Ta niestety jeszcze tego nie potrafi.


Pozdrawiam Was, Kochane cieplutko
Margaretka

24 komentarze:

  1. Ale genialna! Muszę jej poszukać w sklepach, zrobię sobie taki prezent pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam w planie kupić taką kołdrę na prezent gwiazdkowy moim rodzicom :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. coś w tym jest, że chce się mieć nową kołdrę, bez względu na stan starej :)

      Usuń
  3. Tak się zastanawiam czy by tej kołdry nie można było używać jako dwóch oddzielnych, moja będzie grubsza, męża cieńsza i za jednym zamachem będą dwie nowe za jedne pieniądze, co o tym myślisz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że ta grubsza jest wystarczająca w przeciętnie ciepłej sypialni, ja pod tą cieńszą chyba bym zmarzła teraz, ale jestem skończonym zmarzluchem ale ktoś, kto nie lubi zbytnio się wygrzewać będzie zadowolony :)

      Usuń
    2. Mąż jest twardzielem, mógłby zimą spać przy otwartym oknie, więc pewnie nie narzekałby na nią. Poszukam tej kołdry w Auchan, pojutrze jadę tam na zakupy więc się jej jeszcze przyjrzę na żywo :) Buziaki

      Usuń
  4. Zastanawiam się nad zakupem nowej kołderki :) kusisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to kuszę z czystym sumieniem, bo dwuczęściowa kołdra jest warta polecenia :)

      Usuń
  5. Słyszałam o tej podwójnej kołdrze, teraz widzę, że fajna to sprawa, właśnie jestem na kupnie dla siebie i męża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się jeszcze zastanawiam, czy by nie kupić drugiej, mojemu też by się jedna warstwa przydała (on nie lubi zbyt ciepłych), a druga byłaby w razie czego taką gościnną :)

      Usuń
  6. Ja już swojej nikomu nie oddam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, że też cieszysz się z tej kołderki :)

      Usuń
  7. Nie pogardziłabym taką pościelą :) A tak poza tym,to masz bardzo ładne łóżko - od zawsze mi się takie marzy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, sypialnia jeszcze nieskończona, ale łóżko, a właściwie łoże już jest :)

      Usuń
  8. Ciekawe czy ta wersja 200 x 220 będzie dostępna w biedronce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak, choć w biedronce dane artykuły przemysłowe, z tego co obserwuję, sprzedawane są raczej zrywami, więc wszystko zależy kiedy te kołdry się pojawią, nie wiem, tak myślę :)

      Usuń
  9. Coś dla mnie:),również jestem strasznym śpiochem,ja to bym mogła iść spać o 4 nad ranem,a spać do 12 albo 13:P

    OdpowiedzUsuń
  10. ładnie się prezentuje :) JA mam jakąś okropnie ciężką ale za to grzeje jak ta lala

    OdpowiedzUsuń
  11. mam taką w domu i jak dla mnie za gruba na letnie dni chociaż z tego materiału nie powinno być pod nią tak gorąco, kupowałam też kołdrę z innej firmy na http://lech-pol.eu, wygląda tak samo tylko ma lepsze i antyalergiczne wypełnienie, tak to taki sam rodzaj kołdry i wykończenie to samo, troszkę większa niż ta i tańsza bo jak sprawdzałam cenę to połowę mniej dałam

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.