Obserwatorzy

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Jaromir Nohavica na koncercie w Bielsku-Białej - wyjątkowo czuły barbarzyńca


Koncert na który czekałam.   Koncert o którym marzyłam.
NOHAVICA W BIELSKU BIAŁEJ


 Trudno jest w słowach oddać siłę i nastrój jaki panował wczoraj w Klubie Klimat na koncercie Jaromira Nohavicy.
Odbywał się on w ramach cyklu CZULI BARBARZYŃCY / o kulturze czeskiej / i wyraźnie Nohavica ten przydomek kupił.
Łagodne, ciepłe i subtelne ballady mieszały się z przepełnionymi kpiną, pełnymi błyskotliwych dowcipów utworami folkowymi, blusowymi, była nawet boska bossa nova.



Jak zwykle u Nohavicy tłumy, miejsca siedzące, stojące zapełnione do ostatniego centymetra, rozmawiałam z ludźmi, którzy przyjechali specjalnie dla niego z Chybia, Tychów nawet z Częstochowy.




Bo ostatnio nas ten geniusz o ochrypłym głosie nie rozpieszczał koncertami.
I tu dobra informacja. Już wiadomo na kiedy można się przymierzać do ponownego spotkania.

Sam Nohavica ogłosił termin - 26 listopada 2012 i to w samej Sali Kongresowej w Warszawie. Oj, będzie się działo.
Dla wszystkich, którzy mi zazdroszczą
fragment mojej ukochanej "Komety" w przekładzie Jerzego Marka

Dostrzegłem kometę po niebie leciała
chciałem jej zaśpiewać lecz w pył się rozwiała
zniknęła jak łania w zaroślach pod laskiem
oczy mi przeszyła monet złotych blaskiem
monety schowałem do ziemi pod dębem
gdy znowu przyleci nas już tu nie będzie
nas już tu nie będzie i próżno się łudzić
dostrzegłem kometę chciałem jej zanucić

O trawie o lesie o wodzie
o śmierci z którą tak trudno jest żyć w zgodzie
o zdradzie miłości o świecie
o losie pokoleń żyjących na naszej planecie

1 komentarz:

  1. Fajnie jak marzenia się spełniają :)
    Pozdrawiam
    ruda

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.