Obserwatorzy

wtorek, 27 listopada 2012

Bingo Spa Balsam palmowy do dłoni z zieloną herbatą , a zima tuż, tuż

Hej Dziewczyny!  

Czas na recenzję kolejnego kosmetyku otrzymanego do testowania os BingoSpa.
Po dłuższym zaprzyjaźnieniu się z balsamem, mogę już sporo o nim napisać. 
Jesień i zima to u mnie okres większego nacisku na pielęgnację dłoni, wiadomo, chłód, zimny wiatr nie służą dobrze dłoniom, i choć o rękawiczkach staram się z reguły pamiętać, to ręce i skóra na nich i tak czasami mi trochę zarzną.
Ten balsam z racji opakowania jest wybitnie kosmetykiem domowym, noszenie go w torebce byłoby co nieco uciążliwe, więc najczęściej używam go rano, dla poprawy "urody" skóry i wieczorem, wtedy nakładam grubszą warstwę, tak by dobrze nawilżyć i zregenerować skórę.



Jestem z niego zadowolona, swoją rolę spełnia bardzo fajnie, używanie go sprawia mi przyjemność, a skóra po takim zabiegu jest mile gładka i sympatyczna w dotyku. Ponieważ o skórę dłoni dbam systematycznie, nie zdarzyło mi się doprowadzić jej do stanu spierzchnięcia, nie wiem więc jak ten balsam zachowa się kiedy musiałby ratować podrażnioną, szorstką i zaczerwienioną od zimna skórę.




Zapach ma przyjemny, delikatny, nie wyczuwam w nim jakiś nut chemicznych, nie jest to zapach zbyt trwały, ale w wypadku balsamu pielęgnacyjnego do dłoni, nie zapach jest najważniejszy.
Ma bardzo miłą konsystencję, porównałabym ją do takiego lekkiego budyniu, dobrze się rozprowadza, bardzo fajnie się wchłania, po chwili od aplikacji skóra jest wyraźnie wygładzona, ale nie pozostaje na niej żadna przykra, lepka warstewka.
 Balsam jest wydajny, niewielka ilość wystarcza mi na dobre nawilżenie.

Podsumowując, mogę go Wam spokojnie polecić, biorąc pod uwagę dobrą cenę, 
100 ml balsamu kosztuje około 10 zł. 
Uważam, że warto wziąć go pod uwagę, zastanawiając się nad wyborem kosmetyku do pielęgnacji dłoni, zwłaszcza teraz, kiedy bez takich kremów dobry stan naszych dłoni będzie zagrożony.

notka producenta:
Olej palmowy wyciskany jest z pestek owocu drzewa Elaeis Guineensis, czyli olejowca gwinejskiego, ma barwę pomarańczową, z powodu wysokiej zawartości karotenu. Doskonale natłuszcza i uelastycznia skórę.  Zawiera dużo witaminy E, witaminy A oraz nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe.
Ten cudowny składnik  połączony w Balsamiie palmowym BingoSpa z ekstraktem z zielonej herbaty chroni skórę dłoni przed wolnymi rodnikami, zapobiegając procesom starzenia. Ożywia, nawilża, zmiękcza, uelastycznia skórę dłoni i wzmacnia paznokcie.


Dla zainteresowanych podaję link do e-sklepu BingoSpa:
http://www.bingosklep.com/balsam-palmowy-dloni-zielona-herbata-bingospa-p-308.html



Dzisiaj w mojej Bardzo Kobiecej Galerii jeszcze kilka obrazów rosyjskiego malarza, Wladimira Ryabchikova, zapraszam.













Pozdrawiam
Margaretka

13 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie o budyniowej konsystencji:) Pozdrawiam Margaretko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to też miła forma kosmetyku do pielęgnacji :)
      całuski

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym produktem i cena atrakcyjna, pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć! Ja ręce smaruję bardzo często (ponoć koło się zamyka bo skóra przestaje wytwarzać naturalną warstwę ochronną) ale cóż...
    Dzięki za recenzję, pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm nie używam, ale chyba zacznę :)
    Piekne obrazy.

    OdpowiedzUsuń
  5. przydał by sie taki.:P

    jeśli masz chwilkę czasu to wpadnij do mnie;* jestem nowa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że do Ciebie zaglądnę Lenko :)

      Usuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.