Obserwatorzy

sobota, 14 lipca 2012

Higienicznie i komfortowo w podróży; Baifem, pojedyncze chusteczki do higieny intymnej + niezwykłe laleczki


Hej, Dziewczyny
Z tą recenzją nie mogę dalej zwlekać, bo chusteczki, które chcę Wam pokazać, na czas wakacji,  wyjazdowych weekendów, upałów i podróży są dla nas po prostu niezastąpione.




Dostałam ich kilka do testowania i bardzo szybko stałam się ich wierną fanką. Uważam, że to jedne z najlepszych , tak konfekcjonowanych chusteczek do higieny intymnej, jakie dotąd miałam.
Wygodne i praktyczne, pojedyńczo pakowane w saszetki z folii aluminiowej, mieszczą się w każdej, nawet najmniejszej kieszonce, kosmetyczce, mogą być zawsze z nami, ratują łagodząc podrażnienia, odświeżając i dając poczucie komfortu nawet w te najmniej przyjemne dni w miesiącu.





Chusteczki są odpowiednio nawilżone, dosyć mokre, ale w jak najbardziej efektywnym stopniu, właściwie bez zapachu, mnie nigdy nie podrażniły ani nie uczuliły.
Co prawda, w swoim składzie mają  5 parabenów oraz phenoxyethanol, więc w domu wolę korzystać z takich pozbawionych konserwantów chusteczek,  w większych, zbiorczych opakowaniach, ale poza domem te sprawdzają się świetnie.

cena pojedynczej sztuki ok 0,60zł - 0,80zł
 opakowanie 30szt 24 -29 zł

Skład:
Aqua, Glicerin, Diethylhexyl Carbonate, Polyglyceryl-4 Laurate, Scutellaria Baicalensis Root Extract, D-Panthenol, Lactic Acid, Sodium Carbonate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Dilauryl Citrate, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben.


Każda chusteczka zawiera wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej, rośliny która wykazuje silne działanie kojąco-łagodzące podrażnienia oraz przeciwbakteryjne. D-pantenol nawilża oraz łagodzi podrażnienia skóry. Kwas mlekowy - naturalny składnik produkowany przez kobiecą sferę intymną pomaga utrzymać odpowiedni poziom pH, zmniejsza ryzyko infekcji.

Polecam Wam te chusteczki teraz, kiedy często bywamy w plenerze, w podróży, słowem, poza domem.


Moja Bardzo Kobieca Galeria gości dzisiaj kolekcjonerskie laleczki autorstwa Mariny Bychkovej
Chciałaby Wam  pokazać te niezwykłe laleczki pochodzącej z Syberii artystki, która te pełne precyzji śliczne maleństwa zaczęła już tworzyć  w wieku 6 lat.
Marina Bychkova obecnie mieszka w Vancouver w Kanadzie , tam też stydiowała sztukę na uniwersytecie.
Porcelanowe, kruche, przywodzą na myśl zwiewne elfy albo wróżki, czasem trochę przerażające, nasuwają opowieści o ożywionych lalkach z horrorów.
Jednego nie można im odmówić; niezwykle dopracowane, jedyne w swoim rodzaju, niepotarzalne, rozpoznawalne a ich stroje zapierają po prostu dech w piersiach.


















Dla zainteresowanych podaję link do strony artystki:  http://www.enchanteddoll.com/

Pozdrawiam

Margaretka

17 komentarzy:

  1. Nie spotkałam się z tymi chusteczkami ale fajna sprawa;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no laleczki rzeczywiście przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja te laleczki odkryłam już jakiś czas temu. Miałam jedną z motylem na pulpicie :-) Mają w sobie coś pięknego, przez co przykuwają mój wzrok. Też kiedyś dostałam te chusteczki do przetestowania. Ze stylistki.pl. Były dobre, jeszcze mam od nich piankę. Jest bardzo wydajna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe laleczki! Prawie każda kojarzy mi się z postaciami z książek i baśni:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te laleczki troszku mnie przerażają

    OdpowiedzUsuń
  6. Same laleczki są trochę przerażające, to fakt, jednak ich stronie są strasznie misternej roboty. Po prostu są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobne laleczki są szczególnie popularne w krajach azjatyckich. Tam nazywa się je Dollfie :) Kiedy przegląda się ich galerię w Google, to aż trudno się oderwać :D Coś pięknego. I przerażającego zarazem.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne laleczki, zapierają dech w piersiach. a o chusteczkach pierwszy raz słyszę

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie chusteczki zawsze towarzyszą mi w podróży. A lalki są trochę... przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne te laleczki jak dla mnie. Chusteczki wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  11. takie chusteczki są fenomenalne w podróży, na działce itp ;)


    śliczne laleczki ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, dziękuję pięknie. Również na początku nie byłam przekonana do ombre, ale kiedy wybierze się pasujące do siebie kolory efekt może być naprawdę ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za cynk o chusteczkach. Lalki BJD - ach - piękne i poza zasięgiem (finansowym)... Myślę, że dlatego Monster High święcą triumfy wśród lalek do przerabiania. Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.