Obserwatorzy

środa, 18 lipca 2012

Alterra, odżywka do włosów morela i pszenica, lubię to !





Hej, Dziewczyny   
 
Z Alterrą poznałam się właściwie niedawno, znajomość przechodzi różne koleje losu, z niektórych ich produktów jestem zadowolona -  pomadka ochronna, deo w kulce), jeden  totalnie mnie rozczarował - peeling do ciała,   teraz czas na odżywkę.
 
Ponieważ u mnie niestety nie sprawdzają się wszelkie mocne maski do włosów, nie mówiąc już o olejkach czy innych tłustych specyfikach, każdorazowe mycie włosów kończę nałożeniem odżywki i właściwie taka pielęgnacja jest dla mnie najbardziej optymalna.
Staram się dobierać odżywki dobrze pielęgnujące i dostarczające włosom max nawilżenia, ochrony i regeneracji.

Mój wybór tym razem padł na Morelę i Pszenicę od Alterry i muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę.



 
Kiedy rozpoczęłam stosowanie tej odżywki w użyciu miałam akurat szampon i odżywkę Czysty Blask od Garniera. Pozostałam przy tym szamponie, tylko zmieniła się odżywka.
Efekt  od razu  był pozytywny, włosy pięknie lśniące, w dotyku mocne i zdrowe oraz sprawiające wrażenie jakby stały się grubsze i bardziej gęste, żadnego efektu siana.
Potem wypróbowałam tę odżywkę w połączeniu z szamponem borowinowym od Bingo i efekt był podobny.



 
Już takie plusy to dla mnie 90% sukcesu odżywki a biorąc jeszcze pod uwagę dobrą cenę; 250ml - 9zł, kremową, gęstą, nie przeciekającą przez palce konsystencję, przyjemny zapach i sporą wydajność, odżywka w przypadku moich włosów ma same zalety.
 
Ogólne cechy i skład produktu ( za portalem wizaz.pl ) :
 
 Wartościowy roślinny kompleks pielęgnacyjny z wyciągiem z moreli* i winogron* wraz z olejkiem z kiełków pszenicy nawilżają włosy, wzmacniają ich strukturę i chronią jednocześnie skórę głowy.
 
Gwarantowane cechy produktu:
- z kontrolowanej biologicznie uprawy,
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących,
- bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych,
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie,
- produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego,
- produkt wegański.

Skład:
 Aqua, Alcohol*, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Stearamidopropyl Dimethylamine, Myristyl Alcohol, Glycine Soja Oil*, Triticum Vulgare Oil, Sodium Lactate, Prunus Armeniaca Fruit Extract*, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, Lactic Acid, Tartaric Acid, Vitis Vinifera Extract*, Helianthus Annuus Seed Oil, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Cocos Nucifera Oil, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Geraniol**, Citral**, Limonene**.
 * składniki pochodzące z upraw ekologicznych.
** naturalne olejki eteryczne.
 
U mnie ta odżywka sprawdza się wyjątkowo dobrze, z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić.


 
  Teraz o maleństwie, które dostałam i dopiero przymierzam się do używania. Ta gąbka do zmywania makijażu  Oriflame, w moim przypadku nieczęsto się przyda, bo jak już pisałam, makijaż najczęściej zmywam po prostu wodą i mydełkiem glicerynowym, ale na pewno znajdę dla niej jakieś inne, przydatne dla mnie zastosowanie.





 
 
Teraz czas na moją Bardzo Kobiecą Galerię, dzisiaj ciąg dalszy pięknych obrazów polskiego malarza, Karola Baka.













Pozdrawiam
Margaretka

24 komentarze:

  1. Mam takie samo zdanie na temat tej odżywki, jest naprawdę świetna i zgadzam się ze wszystkim co na jej temat napisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią któryś z obrazów widziałabym w swojej sypialni :)
    Mam coś w zapasach z Alterry, muszę wyciągnąć to w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam doczynienia z tą odżywką .. ale jak będę miała okazję to wypróbuję .

    OdpowiedzUsuń
  4. Obrazy piękne a odżywkę muszę spróbować bo w przypadku moich włosów albo mam jako to ładnie nazwałaś siano albo włosy wyglądają jak nie umyte w ogóle :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Postacie na obrazach kojarzą mi się z wojowniczkami: )

    OdpowiedzUsuń
  6. zastanawiałam się dzisiaj, czy zamówić tą gąbkę z Oriflame, ale pomyślałam, że pewnie będzie bardzo twarda. jest taka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest ani z tych twardych ani ostrych, ale milusia o niej też nie da się powiedzieć :)

      Usuń
  7. hmm muszę przygarnąć tę Alterrę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest moja zdecydowanie ulubiona odżywka do włosów. Próbowałam już chyba wszystkich z Alterry, ale ciągle morela&pszenica wygrywa i jest moim faworytem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja odżywka już się kończy, więc teraz wypróbuję z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też miałam tą odżywkę, świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przymierzam się do tych odżywek już jakiś czas, ale nie wiedziałam którą wersję wybrać - po Twojej recenzji chyba będzie to ta z morelą i pszenicą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super blog, super notka ;)

    Zapraszam do Nas na pierwsze rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. obrazy zmyyysłowe, świetne są <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam przyjemności stosować odżywki... Ojcie obrazy niesamowite, uwielbiam męskie obrazy przedstawiające kobiety... <3 Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Te obrazy sa super... a ta gabeczka zacheca do zakupu juz samym poakowaniem! I dziękuje ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam szampon z tej serii, który bardzo lubię. Chyba skuszę się też na odżywkę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. moje włosy są w tragicznym stanie, więc może się skuszę na tę odżywkę także :D
    obrazy niesamowite..

    OdpowiedzUsuń
  18. haha:) dla mnie te włosy to była prawdziwa udręka..:)
    obserwuję również!

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo zachęcająca do kupna recenzja!:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz to dla mnie miły prezent, dziękuję i do zobaczenia znowu.